Moim nowym wyzwaniem jest tworzenie contentu dla marek, bo wiecie, stale szukam tej właściwej drogi dla siebie.
Co z tą fotografią?
Zdjęcia wykonuję od dziecka, a od 2020 roku zajmuję się tym na poważnie, natomiast jako wedding content creatorka działam od stycznia 2024 - wciąż się uczę czegoś nowego i mam ogromną frajdę z zapisywania Waszych wspomnień. Na co dzień pracuję na etacie w laboratorium fotograficznym, preferuję bardziej kontakt pisemny, niż telefoniczny, bo łatwiej mi odpisać, niż zadzwonić.
W moich fotografiach stawiam na naturalność, na naturalne barwy oraz łapanie momentów bez sztucznych póz i ustawiania - dlatego uwielbiam reportaże ślubne! Idę i łapie to, co się tam dzieje!
Moim fotograficznym marzeniem jest uwiecznić swaćbę - ślub słowiański! Bardzo chętnie wykonam także wszelkie sesje w stylu folkowym, bo ten klimat jest mocno zakorzeniony w moim serduszku.
Bardziej prywatnie:
Jestem rocznik `97, więc wiadomo, że wciąż jestem nastolatką. Pochodzę z Mazowsza, pogranicze z łódzkim, więc głownie w tych dwóch województwach działam, ale że uwielbiam podróże, to chętnie pojadę gdzieś dalej. Uwielbiam cytrusowe zapachy, kolor czarny i zielony i kolorowe eyelinery. Lato mogłoby dla mnie trwać wieczność i mogłabym je całe przesiedzieć gdzieś pod namiotem, najlepiej nad morzem albo jeziorem.
Mam wiele pasji i większość z nich związane jest z tworzeniem. Od zawsze pochłaniałam książki, ponadto uwielbiam podróżować po Polsce - odwiedzam zamki, skanseny oraz festiwale słowiańskie i historyczne, jaram się folkiem i tworzę rękodzieło. Do tego piszę, tworzę własne drzewo genealogiczne i prowadzę inne konta na insta (możesz podejrzeć w zakładce "moje inne projekty) - nie wiem, jakim cudem starcza mi na wszystko czasu. Aha i od tego sezonu prowadzę warsztaty na wieczorach panieńskich!
